Pierwszy szynszyl w domu

Jakieś pół roku temu moje dziecko prosiło mnie o zakup zwierzątka, miało być niewielkie, bo nasze mieszkanie nie jest też duże. Nie wiem dlaczego się zgodziłem, bo moje dziecko nie jest duże i jak pamiętam, dzieci w jego wieku nie są zbyt obowiązkowe. No ale się zgodziłem i musiałem pomyśleć jakie zwierzę mam zakupić. No na pewno nie będzie to mysz, moja żona panicznie się ich boi podobnie jak i szczurów. Nie chciałem też żadnych węży, jaszczurek i innych gadów. Nie wyobrażałem sobie po prostu mojego synka jak karmi węża myszami, których z kolei boi się moja żona. Cyrk gwarantowany. Jednak poszedłem do sklepu zoologicznego i poprosiłem miłą panią o pomoc w wyborze.



Zaproponowała mi na początek świnkę morską i chomika, jednak wydało mi się do zbyt popularne, ponadto pamiętam jeszcze mojego chomika, który zginął śmiercią tragiczną kiedy przegryzł kable elektryczne, już chciałem zrezygnować, kiedy wzrok mój padł na małego gryzonia, który wyglądał bardzo śmiesznie, zapytałem co to jest i pani odpowiedziała, że to Szynszyla – zwierzę spokrewnione z nutrią, świnką morską oraz wyskaczą górską i nizinną. Dość spora jako gryzoń, bo mierzy jakieś 20cm. Zapytałem więc panią, czy zwierzę to jest trudne do opieki i czy nie umrze zbyt szybko, tak jak większość gryzoni.



Okazało się, że szynszyla żyje przeważnie około 20 lat, a więc więcej niż przeciętny gryzoń, więcej nawet niż większość popularnych zwierząt domowych takich jak pies czy kot. A co do opieki nad tym zwierzęciem, no cóż nie wymaga ani spacerów, ani szczególnych warunków do hodowli, jednak potrzebują one towarzystwa, są po prostu zwierzętami stadnymi, więc jeśli bym się zdecydował, to bym musiał co zakupić co najmniej dwie stuki. Powiem szczerze, że zwierzę mi się spodobało i szybko je zakupiłem, oczywiście dokupując całe wyposażenie domku dla nich. Zainstalowałem wszystko w pokoju mojego synka czekając aż wróci ze szkoły z moją drugą połówką. Kiedy wrócili, reakcja obu mnie zaskoczył pozytywnie. Oboje byli zachwyceni, ale najbardziej zadowolonym byłem właśnie ja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *